TRUDNY CZAS

Trudny był również czas, zanim pojęłam, że dziecko ma przy mnie rosnąć i rozkwitać, i że to dla mnie jest właśnie nadrzędną wartoś­cią, nie zaś nieustanne wysiłki nad sprostaniem standar­dom, regułom, tabelom i normom. I wreszcie czas naj­trudniejszy, czas zrozumienia, że stopniowe odłączanie dziecka od matki, mojej córki ode mnie, musi zaczynać się już teraz, gdy jest ona bardzo malutka, bardzo uzale­żniona, bardzo niedołężna, ale posiada już świadomość, że nawet wtulona w moje ciało jest sobą, a ja – nie jestem nią. Pamiętam dobrze taki dzień, moja Córko, niedługo po Twoich pierwszych urodzinach. Oplotłaś mi szyję rączkami i przywarłaś do mnie w czasie, gdy ubierałam Cię na spa­cer. To był akt kochania. To był także akt woli. Postanowi­łaś mnie kochać. I chyba ten moment, uświadomienia go sobie, zabezpieczył nas przed wieloma kolizjami. Ty, moja Córka – istota obdarzona własnym życiem, sercem i wolą, . z rączkami oplecionymi wokół mojej szyi – rozpoczęłaś w tym momencie drugą i bardzo długą część podróży rozpo­czętej w moim ciele, pod moim sercem.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Jestem budowlańcem, na co dzień prowadzę malutką firmę budowlana w małym mieście na południu Polski. Pisanie to moja pasja, dlatego założyłem bloga o tematyce budownictwa, znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących m.in wyboru odpowiednich materiałów budowlanych. Zapraszam do śledzenia mojego bloga!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)