W JEDNEJ Z POWIEŚCI

W jednej z powieści Jeża — Historia o pra-pra-prawnuku — mowa jest o pewnej osobie, która była bardzo uwrażliwiona na to, żeby nie Używać tych samych wyrazów w różnych znaczeniach. I kiedy ktoś w obec­ności tej osoby użył wyrazu czyż jako partykuły pytajnej — ta osoba przerywa i mówi: „Nie mów czyż, bo to ekiwok” (ekiwok, czyli wyrażenie dwuznaczne); czyż jako nazwa ptaka i czyż w pytaniu typu czyż to rzeczy­wiście tak jest? Otóż tego rodzaju wrażliwość znaczeniowa jest niewątpliwie przesadna i przeszkadza w porozumiewaniu się ludzi z ludźmi. Że wyrazy są wieloznaczne, w tym orientują się nie tylko językoznawcy, ale także filozofowie, z których jeden napisał, że przesadna troska o rygoryzm wysłowienia może być bardziej szkodliwa aniżeli brak metody w ogóle.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Jestem budowlańcem, na co dzień prowadzę malutką firmę budowlana w małym mieście na południu Polski. Pisanie to moja pasja, dlatego założyłem bloga o tematyce budownictwa, znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących m.in wyboru odpowiednich materiałów budowlanych. Zapraszam do śledzenia mojego bloga!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)