WYBUCHY RÓŻNYCH ODMIAN

Trudno budziły wybuchy różnych odmian żywiołowej irracjonalności. W tym tkwią chyba korzenie brązowniczego kultu wieszczów, który dopiero Boy ważył się atakować i który był pośmiertną do dziś działającą kontynuacją i ugruntowaniem tradycji nierównowagi myślowej poetów. Złe nałogi myślowe trwają bardzo uporczywie, co łatwo by było różnymi przykładami ilustrować. Pewien autor, w książce wydanej już po wojnie (pisałem jej recenzję) poumieszczał etymologie swoją subiektywnością i bezdowodowością nie­wiele się różniące od Mickiewiczowskich: według tego autora kochać na przykład, to skrzyżowanie form koić i mechać — że właśnie tych form, a nie np. kopać i szlochać, na to nie znajdujemy nawet próby dowodu. Autor nie uzasadnia, ale poprzestaje na twierdzeniach typu: „mam za rzecz pewną”. Marr również miał za rzecz pewną, że prapierwiastki języków brzmiały sal, ber, jon, rosz, a nie na przykład bał, ser, ron, josz. Z tymi pomysłami w tej samej osobowości współistniało dobre znawstwo języków kaukaskich. A dłuższy czas w wieku XX powodziło mu się nie najgorzej.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Jestem budowlańcem, na co dzień prowadzę malutką firmę budowlana w małym mieście na południu Polski. Pisanie to moja pasja, dlatego założyłem bloga o tematyce budownictwa, znajdziesz tutaj wiele artykułów dotyczących m.in wyboru odpowiednich materiałów budowlanych. Zapraszam do śledzenia mojego bloga!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)